Nie szafuj słowem

 Nie szafuj słowem

przyjaźń
bo ono znaczy wiele
znajomych pełno dokoła
nieliczni to przyjaciele

życie razów nie szczędzi
kark pochylają cierpienia

ten kto pomoże powstać

wart miana przyjaciela…

 


cisza tańczy w uścisku zapomnienia...

 

Sny wędrują zboczami, potykają o zaplątane czarne nocą wrzosy. Gwiazdy, wyłuskujące marzenia ludzi, nie mogą wydobyć się spoza szczytów.

A na nich...

połamały się ostatnie promienie zimnego słońca, które nie zdążyło pokazać dnia. Cisza tańczy w uścisku zapomnienia.

Ktoś z nocą idzie pod rękę na spacer.

Wiatr, wierny przyjaciel,

spycha Cienie

na dziki brzeg. Tam głaszcze plecy, masuje przykurczone ramiona i odwraca w stronę przystani. Zapach wody - mami. Kamienie udają skały, a pokruszone skały już nie mogą być obłym kamieniem, bo na ich ostrzach przysiąść nie sposób. Niecierpliwe fale podpływają i pienią się bielą siwizny późnego, za późnego zapatrzenia. Światła lamp kładą się na wodzie. Krzyczy samotność. But potrąca muszelkę. Ocalała i poznaje ciepło kieszeni. Inne, niepodniesione, wklejone w beton schroniska dla łodzi, milczą. Cisza kołysze się na hamaku myśli. A te? Zgubiły drogę, chcą płakać ale łzy ktoś zakorkował, zalał lakiem i tylko szyderczy śmiech sprawcy potwierdza prawdę. Czy jest jakaś prawda?

Czas wracać. Jeszcze nie teraz, jeszcze chwilę, jeszcze jeden plusk, jeden dźwięk, jedno rozstanie. W wiercącej się wodzie nie odbija się twarz, nie ma spojrzeń. Nie ma czasu, ani tego przeszłego, ani tego tu i teraz.

Przetrwać ciemność..., bo jutro, bo rano, to...

wigilijna kolęda

 


z futerałowego zacisza

wysypują się nutki

radość ogłaszając
narodził się malutki
Jezus
ma na imię
radość hosanna
matką Najświętsza
Maryja Panna
graj skrzypku graj
głoś światu nowinę
graj skrzypku graj
Matce Boskiej z synem

 


wigilijna kolęda w noc wigilijną

dary przynoszą mirę złoto kadzidło
drogę do żłóbka wyznacza gwiazda
nie straszna zamieć radosna jazda

podążam za nią i ja
co Mu powiem
co Mu dam 
na smyku kolędy przynoszę Ci pieśń
miłością przepełnione moje serce weź

 


Życie nas mija

 "Życie nas mija i patrzy ze śmiechem
Jak nad zagadką stoimy bezradnie
Jak złotą piłką bawimy się grzechem
Czas przeklinając, co sny nasze kradnie"

Stanisław Ignacy Witkiewicz  (Witkacy)