Konie...

 Ach te konie
w  galopie szalone
para z nozdrzy
bryzg z kopyta
tabun koni
falą grzywa
wolność w nogach
i oddechu
nie zatrzymasz ich człowieku


zgrzyta lasso
tęga lina

a ogony

wiatr im ścina...

chrapy robią dziwne miny
czy odrosną im do zimy

piwnym szlakiem…

 


Późnym wieczorem

 na szlak piwny się wybrałam

do Chaty Zbójnickiej zaklupałam

Jędruś otworzył z toporem w ręku

– Czego tu chcesz kobieto?

Tu piją tylko prawdziwe chłopy!

baby nie mają tu nic do roboty !

prawa wstępu…nie mają

cierpliwie za drzwiami czekają!

Okropnie się zdenerwowałam

i w wielki dyskurs się wdałam

że od marudzenia to jestem ja

i baba też swoje prawa ma!!!

Jędrek rąbnął siekierą  w patelnię

coby przestraszyć

 a larmo było wielkie

ale…wpuścił…

herbatą z prądem…ugościł…

 Harnaś

 gościom krawaty toporem ucinał

dawaj biustonosz!!!…weszłaś twoja wina!

Hanka tacą o ziemię rzucała

gdy szaszłyki prosto z paleniska podawała

przygrywała do tańca góralska kapela

łoj…krawatów…naszarpanych stringów…biustonoszy…

tam wiela…

łoj wiela…

pozdrawiam Harnasia

Jędrka z Big Brothera

II edycji :)))




 Kwiecień
przysiadł w cudnych kwiatach
i w bukiety wstążki wplata
i w przylaszczki
i w konwalie
też w krokusy
taki widok
dziś mnie wzruszył
skropił deszczem feromon wzniosły
czesał promykami wiosny
przebiśniegi
i sasanki
też zawilce
i  pierwiosnków
 pełne dzbanki
ma swój stragan na bazarze
uciesz oczy
przyjmij w darze
i szafirki
i żonkile
jeszcze i hiacyntów tyle
tulipany
i forsycje
jak nie zerwać a dać wszystkie…?

dzisiaj wierzby palmą strojne
w odradzenie
w życie
w symbol
w zioła
w kwiaty polne…