Burzowy czardasz
Czterdzieści dwa na termometrze
czarna chmura za winkla się skrada
liście bezszelestnie drżą
ciężkie powietrze
na pewno popada
nagle wichura zmaga się z zefirem
walczą na zrywy o miejsce pląsawic
lazur pokrywa się granatowym kirem
na niebie rozłożona siatka błyskawic
nagle syk szum huk rozdarcie
błysk strzał przeciągłe wycie
stuk świst łoskot ostre tarcie
słyszycie...
szmer plusk wyciszenie
słońca wstydliwe wyjrzenie
w deszczowej etiudzie
na przekór upałom
zaprzeczam nudzie
z czereśnią dojrzałą
na plaży z parasolem
co krople pomieści
od słońca uchroni
całą garść czereśni...
Dialg z Samem
- Kurczak kurka?...znów te piórka...ale najlepsza poducha puchowa...taka właśnie domowa:)
jak zwykle nie masz czasu...kurko....
- Bo kurka jest pracowita...myśli zbiera...ziarnka chwyta i też przeplata...tak w środku upalnego lata...
- A kurczakowi ziarenek nie sypią...bo wypatruje hebanowych ....ślipiąt....
- O kurczę...czyżby bardzo głodne Kurczę? Heba nowych ślipiów masz tu dookoła...jedz do woli...ile zdołasz:))) i ode mnie masz ziarenko*
- Oj oj kurka przyniosła Kurczakowi ziarenko...a sama...a głodna, bo literki w karmieniu pozjadała:-))))
Koko-spoko... rzuć ziarenko…niech przytyje…głodna kurka ledwie żyje…:))) i wody dwie krople…
Witaj satyryku radosne koko i kukuryku :))) J.W.
Komiu w drogę...temu dobre życzenia...
Niech się otworzą zamknięci
ci co szukają…niech znajdą
zapominalskim…pamięci
chociaż z wiekiem już marną
potrzebującym pomocy
wiary tym…co jeszcze chcą wierzyć
ślepcom…niech przejrzą na oczy
a sobie
hm…
samych wspaniałych przeżyć…
