niepokorne myśli

 

niepokorne myśli tłamszą się przepychają

nową kolczastą ścieżkę zapowiadają

próbują rozszarpać wątłe ściany serca

nie przebierając w środkach

niczym wytrawny morderca

nie ważne kiedy

nieważne gdzie

przytul mnie mocno tak jak we śnie

zachowam chwilę na zawsze w ukryciu

wiem

że  przytulisz ale w drugim życiu...

czy odnalazłam to

 co się po grząskiej drodze zagubiło

 czy mam zamknąć szczelnie w sercu

 by gdzieś się nie zawieruszyło?

czy mam trzymać w ulotnym spojrzeniu

i zamkniętej dłoni

i wciąż myślami gonić ?

czy wypuścić na wolnść

 niech jak wiatr szybuje

zostawić nie dotykać

bo kłuje?

wiosna

 



złocista wiosna to perlisty deszcz

jak na ciele czułości dreszcz

 i wiatr co buziaka skradł

i słońca rozłożyste promienie

 otulą cieplutkim ramieniem

 tajemniczo rozwijające

w uśmiech usta drżące

 jak wiosenne liście zadziwiające

swą zielenią

 oczy Twoje się uroczo do mnie śmieją

a ja z rozwianymi włosami

 ze stokrotkami

 boso tańczę

 walca

 dla Ciebie...