Czarną nocą

Czarną nocą
jak wskazówka zegara
krążę udeptaną ścieżką przez życie
chwytając rozpostarte na wietrze
potłuczone ułamki czasu...
splatając je w potargany czarny warkocz...
na który tak nawlekam grymasy smutku
a kiedy jest już długi...
wieszam na płocie
powolnego zapomnienia...
I idę przez skaleczone życie...
z krzywym uśmiechem na twarzy...
a imię moje...pamiętasz?...

to przemijanie...