Sylwestrowa
szczególna noc
raz w roku
co magią obrasta
jak się będziesz dobrze kręcić

nie spostrzeżesz…że dwunasta!

2023***—–>2024***

perkusja odmierzy dwanaście
wznosić toast  zacznę
kieliszek szampana
i tak patrząc ci prosto w oczy

składam życzenia
korzystając więc z okazji
i szykując się po trochu
życzę Wszystkim bez wyjątku

Dobrego Nowego Roku!

miłości spełnienia
i nie tylko od święta

 pamiętam
miłości co niesie pokój
szczęścia co daje radość
zdrowia co rodzi wytrwałość
wiary co nadzieję prowadzi
dni wypełnionych do końca
nowych wschodów słońca

resztę Ci szepnę do ucha

nachyl się…

posłuchaj…

a teraz buziaki
 całus  całus  całus

uśmiech masz teraz jaki?

 i niech od stycznia po grudzień
uśmiechają się ludzie

niech włosy wiatr rozwiewa
niech serce tańczy i śpiewa

jak balanga to balanga

 zapraszam Cię do tanga…

 

baw się pięknie do białego rana
i pomyśl o mnie przy lampce szampana…:)



jedwabne nici... falbanę przyszyć

 

W dłoni cekiny

jedwabne nici

falbanę przyszyć 

uchwycić myśl

na miarę

 sukienka szyta

z zamiarem

krój podały mi Twoje wiersze

wycięłam 

 dekolt w sukience

w kolorze nieba gwiazdki szalone

spadają do ziemi długim ogonem

serce

z piernika

tangiem dotyka

ku ozdobie

przy Tobie

 toast

się rosą upije

ślad szminki z ust

zmyje…


Pamiętaj o mnie w Wigilię

 



w WIGILIJNY WIECZÓR

gdy pusty talerz postawisz
podziel się ze mną białym opłatkiem
ja będę z Wami

Kochani
choć przestrzeń nas dzieli
łączy opłatek
życzę Wam wszystkim abyście mieli
zdrowia i szczęścia dostatek…

ogrom miłości

w każdej chwili

reszta przyjdzie sama

niech życie umili…

Święta pierwsza gwiazdka życzeń garstka...

 Święta
pierwsza gwiazdka
życzeń garstka...

niech się otworzą zamknięci
ci co szukają…niech znajdą
zapominalskim…pamięci
chociaż z wiekiem już marną

potrzebującym pomocy
wiary tym…co jeszcze chcą wierzyć



ślepcom…niech przejrzą na oczy
a sobie
hm…
samych wspaniałych przeżyć…

Łamiąc się opłatkiem
ślę iskierkę ciepłych myśli

wszystkim
co do mojego stołu dzisiaj przyszli...

buziaki:) J.W.                                                    
   

 

kocham

tą atmosferę przedświąteczną

 

jest magicznie

patrzę na przystrojone witryny

domy drogi i drzewa

wyglądają ślicznie

wszystko w migocących światłach faluje i pływa

 

a w domu

ten zapach smażonych ryb mięsiwa

patrzę przez okno

na ulicy ruch tłoczno

zapalone choinki

pięknie komponujące się z wieczornym tłem miasta

 

a kuchni

zapach ciasta

miesza się

z zapachem świeżej choinki

czerwonego barszczyku czerwonego

przed samą Wigilią

dodam uśmiechu do niego

i prezent

 

kocham

gdy w pośpiechu idą Święta

i cichutko brzmi kolęda

dotrzymując kroku

 

magiczne dreszcze

niech…sypnie śniegiem jeszcze…

doda uroku

 

Rorate celi

 


kiedy słońce wstaje

przedświatecznym zwyczajem

rorate celi

słychać wtór anieli

de super et nubes pluant justum

 świerkowy wieniec według gustu

i świece cztery

pokoju wiary miłości nadziei

 cztery adwentowe niedziele

specyficzny nastrój w kościele 

na drodze do Dobrej Nowiny

do przyjścia Bożej Dzieciny

consolamini

consolamini

i dostępuje każdy pocieszenia

zginając kark

przed kratką rozgrzeszenia

popule meum…

Las

 Las

drzew tyle

świerków co o mnie się śmieją

patrzę na nie przez chwilę

stojąc z błyszczącą siekierą

drży gałązka igłą błyszczy

zapach żywicy wydziela

daje znaki

mnie

właśnie mnie wybieraj…

jedno widzę takie rozłożyste

urocze śliczne

pachnące żywicą

tylko śnieg strzepnę

drzazgi polecą

w lampki i bombki przybiorę

jedyne przeze mnie wybrane…

ciągnę na sankach

moje

kochane…

dziękuję…że jesteś

 


Miło się czyta hymny i peany

wznoszone przez mężczyzn dla swojej damy

rzadkość to niesłychana

gdy pani pisze hymn dla swojego pana

więc ja kobieta wznoszę uroczystą pieśń

 na Twoją cześć

pochwałom niech nie będzie końca

gdy się pojawiasz…tam świeci słońce

wnosisz radość co krok

przed Tobą spuszczam wzrok

*****

dziękuję…że jesteś  



przykleiłam ..język do klamki

 

Konie na ostro podkowy z hacelami

a ileż przyjemnej zabawy

na białych poduchach w posłaniu zimy

do lasu saniami pędzimy

z płonącymi pochodniami w rękach

 tam już stół zastawiony czeka

 ognisko sięga płomieniem ku chmurom

na patykach mięsiwo z cebulą

 pędzi kulig raźno mkną saneczki

dzwonią janczary  dźwięczą dzwoneczki

wiatr rozwiewa koniom grzywy

 przykryj kocem


ogrzej

 bądź szczęśliwy

nocą kulig mknie przez białe drogi

a tu zimno w ręce w nogi

jak marchew nos czerwony

broda siwa

ale co tam taka zima

drogi lśnią kryształem jak szklanki

a ja…buuuu

przykleiłam ..język do klamki

ciekawa byłam czy trzyma ostry mróz

seplenię teraz…cóż…:)

spróbuj…

serduszko


 

…Czerwone serduszko

znalazłam pod poduszką

słucham jak pulsuje

Mikołaju…dziękuję…:)

gdy pada śnieg…

 


  Lśniące

w słońcu połyskujące

spadają

          z nieba lecą

     na włosy na rzęsy na ręce

                                                         sypcie…

ścielcie się jeszcze

                  tak radośnie

                        tak miło

                                        czyściusieńko

pod pierzyną puchową bielusieńką

  przed mrozem uszy i nos schować

gwiazdkowe miłe sny wyczarować

chciałam przewidzieć – nie potrafię

 do kogo we śnie zimową nocą trafię

sypialnia przepiękna romantyczna

pachnie bielą

pościel alegoryczna

a może

                   nie spać wcale

                         gdy śnieg pada dalej

i tak jednym ruchem

pod puchową poduchę

odfrunąć…płatkiem…