Lśniące
w słońcu połyskujące
spadają
z nieba lecą
na włosy na rzęsy na ręce
sypcie…
ścielcie się jeszcze
tak radośnie
tak miło
czyściusieńko
pod pierzyną puchową bielusieńką
przed mrozem uszy i nos schować
gwiazdkowe miłe sny wyczarować
chciałam przewidzieć – nie potrafię
do kogo we śnie zimową nocą trafię
sypialnia przepiękna romantyczna
pachnie bielą
pościel alegoryczna
a może
nie spać wcale
gdy śnieg pada dalej
i tak jednym ruchem
pod puchową poduchę
odfrunąć…płatkiem…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz