Wielkanoc


 

To najbardziej przyjemna chwila

kiedy nad jajkami się pochylam

łagodnie z uśmiechem

biorę jajuszka do ręki

kurze duże

liliputki

i od koliberki

z wdziękiem przyozdobię

fantazją paluszkami

skorupka delikatna

bo co ze stłuczkami

 z kunsztem ze smakiem

gmeram

w wosku rozgrzanym nad świecą

Alleluja wzorki cenzorki fantazją kobiecą

koloryt dobieram

farbuję

poskrobię

posmyram

powycieram

w oczach radość twórcza

figlarne chochliki

napełnię pisankami świąteczne koszyki

możesz mi bez obaw swe jajka powierzyć

do konsumpcji gotowe

stuk! puk! uderzyć

czy cieszą się jajuszka jak się nimi zajmuję

od mojego ciepełka

kurczak się wykluje?

a ja…jaj…a jajaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz