wierszem... prozą...
taka roznegliżowana
śniegową porą
boso
rozdygotana
minęła spojrzała czy zauważyła
jakaż bez empatii
niewyraźna mina
chciałam
chwycić za myśl
zatrzymać
by usiąść spokojnie
i pozapisywać…
uciekła..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz