przylepiłam uśmiech do szklanki
herbata gorąca z cytrynką
utkwiłam wzrok w migoczące lampki
 chcę oczy napaść choinką

prowadzę za rękę oczy dookoła
tu wisi okrągła czerwona
ta jak w lustrze odbija zielenią biała
większa obwodem dojrzała


kokardki czerwone to białe na zmianę
wśród sopli lodowych figurki
srebrem  wśród czerwieni plam oblane
drzemią sterczące igliwia pazurki

gwiazda i gwiazdeczki usypane śniegiem
pluskiewki świateł wijące biegiem
biały aniołek z rozłożonymi skrzydłami
tu ptaszęta z białymi ogonami

 wszystko w srebrno-czerwonej tonacji
do twarzy ci świerku
w świątecznej dekoracji!

 a gdy oczy tak napasę do syta
delikatnie za uszko  schwytam

 i bombka po bombce…
ze zręcznością maga

rozbiorę cię znowu do naga…

  i dwie nutki…
dla Ciebie Malutki…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz