Wkliknęłam wiosnę
kolorami w mieszkanie
żółci nadałam motylom na ścianie
w błękit przylaszczek przybrałam poduchy
zawitała wiosna
wstawać leniuchy
do sypialni uroczysty wjazd oknem promieni
podciągnęłam rolety
natchnieniem zieleni
kołderka w kaczeńce konwalie magnolie
we wzorach wolą radość a snów harmonię
figlarnym okiem doglądam na półkach
fioletem opięte sukienki
na cebulkach
hiacynty bzyczeniem obudziły pszczoły
natura w zasięgu ręki
mój ogród parapetowy
przesuwam palcem po ust wyciszeniu
na zielonej serwecie
purpurą
czerwienią
jak w żołnierskim marszu czwórkami
tulipany
a jeden od drugiego prężniejszy
bo wysportowany
wiosenne podwórko zielony koncert
w aurze woni
ciepłe promienie rozrzuca słońce
z kogucim pianiem
na dzień wiosny pierwszy
taki czas na relax to czas najlepszy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz