tak na początek
a na obiad
uśmiechu srebrny talerz cały
dłonie
w półmisku
by się spotkały
na deser usta w szampańskim uniesieniu
z posmakiem muzyki
w przyjemnym półcieniu
łoj...jeszcze dwie grzanki
tak...do koleżanki:) i pozdrowienia
marzeń jeszcze innych kilka było
jest pierwsza w nocy
moje powieki snem coś skleiło…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz