Niesamowity
wszędzie się wdziera
podgląda
syczy
oddech odbiera
rozkłada na drobne
co na przeszkodzie
łamie urywa
tarza się w błocie
targa włosami
we wszystkie strony
przeplata
kołtuni w dredy
mierzwi szalony
za kołnierz wcisnął
kolejne bryzgi
odgarnia poły
umizgi wślizgi
w plecy buchnął
chłód dopadł wielki
zakosił wyrwał
torebkę z ręki...
dość tych igraszek
powtarzam uparcie
dmie
tarabani
pcha się zażarcie
jak rozhulanemu
mam się przeciwstawić
by przestał swawolić
dzikie gierki uprawiać…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz