Mów

 

Błądzę wśród ciemności

 tyleż niepewności

 Boże czy Ty wiesz

 czy jeszcze gdzieś

 na krętych drogach wśród drogowskazów

 usianych gwiazdami

 czy jest jeszcze ktoś

kto potrafi mówić pięknymi słowami ?

  Ja...

Czarna jak Noc

która  świtaniem odejdzie

jak złowieszcze fatum mnie

prześladuje przed zaśnięciem

 i kwili wzmaga denerwuje

przeszywa i kłuje

Jaką w sobie ma moc

Czarna Noc?...

Zapalę Słońcem

jasnym gorącym

i  pod osłonę Cienia się schowam

myśli zniszczeń dokonam

zniszczę spopielę...

coraz okrutniej...śmielej

moje łzy...

czarne łzy...

radością okryję

jestem dla Ciebie

 żyję

bo czarna jest noc...

czy kolorowe sny...

czy można...Noc...zobaczyć za dnia?

 Chata za wsią drewniana
szczerbaty płot owija bluszcz
na nim pierzyna puchata
od rana wietrzy się już
Ref.:
w tango cygańskie
w tango !
przez lasy pańskie
w tango!
w tango jak konia stęp
w tango !
jak me kochanie
czarowne roześmiane
słodkie jak miód i grzech

w tango !
na słów warkocze
na dotyk i odskocznie
w tango !
na żar i chrust
w tango pachnące hebanem
słowa niewyśpiewane
w tango !
na dwoje ust

w pieniek wbita siekiera
chrust pod nim zapałki dwie
uzda kantar siodło ogiera
koń co do galopu się rwie

Ref.:
w tango  cygańskie
w tango !
przez myśli pańskie
w tango!
w tango jak konia kłus
w tango niezapomniane
wyryte zapisane
w tango !
co grzbietem niósł

w tango !
na słów warkocze
na dotyk i odskocznie
w tango
co w duszy burzy śpiew
w tango !
pachnące hebanem
kroki wciąż urywane

tango
jak wilczy zew…


 

Buziaki...

 




Zamknęłam oczy

by otworzyć swoje serce

tak Walentynkowo…

w podzięce

kluczem własnych wrażliwości

twarz przytulam do twarzy

 czuję bliskość

dwojga ust

nie mogę dać więcej

taki ten świat

cóż…

„Kochać, jak to łatwo powiedzieć.

 Kochać, to nie pytać o nic.

Bo miłość jest niewiadomą,

 Lecz chcę wiedzieć, czy wiary starczy mi.”

 

dzisiaj pachnę kwiecistym majem

uśmiechy i buziaki też rozdaję…:)))*****

 

Pierścień złoty...

 

Czy z kabały czy z tęsknoty

dzisiaj wkładam pierścień złoty

suknię długą

tę w motyle

by przypomnieć dawne chwile

las sosnowy trawa rosa

po niej pląsa nóżka bosa

promień słońca je osuszy

żar ogniska tli się w duszy

gwiazd wozami które jadą

zwiedzę

swoje Eldorado

łąk zielonych tam bez granic

czy mam dalej cię

cyganić…?

Miechy2


 

Miech?

miechy dwa
jeden
podtrzymywał ogień
a drugi
ogniście grał
czekały w kolejce
na sprawne ręce
co wtłaczały powietrze do miecha
na błanki głosy stroiki  złociste
na melodie ogniste
na żarzący się bielą koks
 bo w podkowie szczęścia
jest moc?


Zawieszona nad drzwiami wejściowymi do domu
jak literka”U”
żeby wpuszczała szczęście do domu…
Tradycja ?

Za...

 Za miłe gesty
i spojrzenia,
za dzień z „dzień dobry”
i ”do widzenia”
za łyk nadziei,
czułą pociechę
i łzę wzruszenia

- płacę uśmiechem.

promocje…na emocje…

 

Naprodukowano

na półkach  towaru nie mało

 Reklamy kolorowe krzyczą
tylko u nas 
największe promocje
na Twoje emocje

poukładane posortowane
tu

gniew złość furia sarkazm  cynizm

 bunt rozdrażnienie

wściekłość złośliwość

pogarda nienawiść wrogość lekceważenie

frustracja niepokój przerażenie

 smutek niepewność

bezsilność  napięcie zagrożenie

nieprzyjemność

 poczucie winy strach agresja

poczucie krzywdy zakłopotanie 

 żal zmartwienie wstyd niechęć…

rozczarowanie


ucieczka od emocji nigdy się nie udaje

trzeba się z nimi zmierzyć


ktoś kupuje –  ktoś sprzedaje

 czy ktoś wie gdzie znajdę promocje

 na pozytywne emocje…?

Bartoszyce

 

Tutaj zbiegła się młodość

niosąc serca gorące

w TPD-owskim ośrodku

tu rozśpiewał się maj

tutaj zbiegła się młodość

roześmiana jak słońce

roztańczona jak ptaki

...

dzisiaj pozostał żal

 

Bo tu las wtórował nam swym echem

brzmiał piosenką i uśmiechem

drzewa rytmem kołysały się posłusznie

no i tu wspomnieniem swym zostaniesz

na zielonej na polanie

wiosną zimą no i latem

myślą mową i oddechem

gdzie w oddali błękit Łyny lśni...

 

nie ma

 nie ma już gniewu…zgrzyt się wyczerpał
nie ma już strachu…granice przebrał
nie ma już łez…oczodoły wyschły
nie ma już marzeń…wraz  z grzmotem prysły
nie ma cierpienia…spowszedniało
nie ma melodii… z akordem wywiało
nie ma już słów…ugrzęzły w gardle
nie ma już wspomnień …trawią zajadle
nie ma już nieba…bramy zatrzaśnięto
nie ma znaczenia…gdy głowę ścięto

klaskanie w mlask

 Nie ma za co przepraszać
czas ognisko dogaszać
co do jednej iskierki
....pożar zbyt wielki...
nic nie wiesz...zaplątany w pomyłki
kiedyś zabraknie  słów nie tylko dla zmyłki
a pole widzenia...im wyżej to bardziej się zmienia
mówisz do widzenia jakiejś nieznajomej babie
co jęzorem ciąży i chlapie chlapie
 o wystający język potknąć się można
są kolczyki
na  języki
najpierw grzechocze a potem kąsa
wpiąć kolczyki
spiąć języki
myśli w kubeł
usta w supeł

do wora co ślina na język
szczelnie płotem zębów
 by nie łopatą
klaskanie w mlask
fizyk w ryzyk
 by niedorzecznie przez zimę     i :) całe lato...
  wiesz?

jak wiersz

tak...bliżej Was...:)))

 tak...bliżej Was...:)))

gdy na skrzypcach gra nadzieja
miesiącami
latami
gra pragnienia
tak na skrzypcach gra jesiennie
tak z nadzieją
tak niezmiennie
gdy nadzieja miłość spotka
to na tańce
to na walca wirowanie
miłość gra na fortepianie
gra i tańczy i szaleje
razem się z nadzieją śmieje
ja śmieję
Ty śmiejesz
ja szaleję
zaszalej - my...

z mojego zbiorku myśli zapisanych:)

BOŻE NARODZENIE

 Wesołych Świąt!
Bez zmartwień,
Z barszczem, z grzybami, z karpiem,
Z gościem, co niesie szczęście!
Czeka nań przecież miejsce.
Wesołych Świąt!
A w Święta,
Niech się snuje kolęda.
I gałązki świerkowe
Niech Wam pachną na zdrowie.
Wesołych Świąt!
A z Gwiazdką! -
Pod świeczek łuną jasną
Życzcie sobie - najwięcej:
Zwykłego, ludzkiego szczęścia


Moi Kochani życzę Wam wszystkim tego wszystkiego...
prosto z serduszka, które zaznało od Was dużo ciepła...miłości..
Dziękuję....

jesień

 Zawiera obraz:

 Czy słyszysz tajemny szept liści
co wiatrem do środka skręcają
w karminach ugier
 krok bliski
pozwolił na chwilę przystanąć

wiatr rozwiewa kolejne
co spadły
 burgundy bardziej przywiędłe
choć gorące w odbiciu
 byłam jestem
czy będę
myśli w szepcie niezmienne
 biegnące fotką
po życiu

z pajęczyn utkany wątek
gorącą purpurę dał w darze
promień
co plącze włosy figlarnie
niesie na drogi początek
słowa pieczęcie
 tynfa warte

jarzębinie zabrałam korale
kapliczce krzyżyk z patyków
decymą przesuwam palcami
wybieram smugę z koszyków
próśb
o przyszłe
niech rozgrzewają
w krwistej czerwieni stłoczone
 w brązie złocie żółci
w gasnącej zieleni
kolorami złączone

liście
tańczące jesieni…

 Zawiera obraz:

listopad
liść opadł
spadając wirował dostojnie
i padał z uśmiechem
podwajał  się echem
tanecznie Cię liściu uwiodę
liść spadał
  cofał się
to wkradał
bał się podfrunąć do ręki
więc ujęłam za dłonie
i w szerokim ukłonie
 to tango białe w Andrzejki
liść zadrżał
trochę
się  uskarżał
że nogi że takt że muzyka
ale zdecydował 
po sali  kołował
kapela grała na smykach
melodyjnie szepnę
andrzejkowe 
takie jedne
smugę palców zostawię na ustach
zapamiętasz ten zapach
kiedy w samym środku lata
 w serc komorach zapełni się pustka
z wiatrem liść
tańczy i dziś 
 pląsają po sali rytmicznie
w objęciach do rana
 rozpoznać mam pana
 w masce panu prześlicznie…

W skali zaskoczeń..

   Niesamowity
wszędzie się wdziera
podgląda
syczy
oddech odbiera

                       rozkłada na drobne
co na przeszkodzie
łamie urywa
tarza się w błocie

                              targa włosami
we wszystkie strony
przeplata
kołtuni w dredy
mierzwi szalony

                              za kołnierz wcisnął
kolejne bryzgi
odgarnia poły
umizgi wślizgi

                                  w plecy buchnął
chłód dopadł wielki
zakosił wyrwał
torebkę z ręki...

                                  dość tych igraszek
powtarzam uparcie
dmie
tarabani
pcha się zażarcie

                          jak rozhulanemu
mam się przeciwstawić
by przestał swawolić
dzikie gierki uprawiać…

czas na żarcik…z feromonami…

 Zawiera obraz:

 Mieszka we mnie  chochlik
licho
żeby jeszcze siedział cicho

wciąż ochotę ma na psoty
czas na żarcik
do roboty
wokół sieje feromonami

siatki rzuca z magnesami
potem już zaciera rączki
czuje ciepło
czas gorączki

drobny konflikt
sprzeczka mała
jeszcze jedna by się zdała
co to licho tak tu fika
jeszcze sprytniej od chochlika
bawi śmieszny sympatyczny

chce się wedrzeć w Twoje myśli
w domu Twym swobodę czuje
tam się pewnie ulokuje
siedzi czeka niestrudzenie
jedno małe przyzwolenie
z tobołami przywędruje
w Twojej duszy

 zaparkuje…

Jak to się dzieje, że niektóre osoby,
przyciągają do siebie ludzi niczym magnes?

W kotle...słów

Jest tak spokojnie

tak cicho

błędnym wzrokiem w nicość patrzę

tylko w duszy coś się kotłuje

uparcie ze sobą


na słowa walczę…blog_ql_4796821_7360286_tr_koniczyna


czego dotkniesz

 Niech wszystko czego dotkniesz, 

stanie się pomocne w spełnieniu marzeń,

a każda najdrobniejsza czynność przybliży Cię 

do bycia najszczęśliwszą i najbardziej uśmiechniętą osobą 

spośród wszystkich ludzi...


Kurczak kurka

 -Kurczak kurka?...znów te piórka...ale najlepsza poducha puchowa...taka właśnie domowa:) jak zwykle nie masz czasu...kurko....
- Bo kurka jest pracowita...myśli zbiera...ziarnka chwyta i też przeplata...tak w środku upalnego lata...
- A kurczakowi ziarenek nie sypią...bo wypatruje hebanowych ....ślipiąt....
- O kurczę...czyżby bardzo głodne Kurczę? Heba nowych ślipiów masz tu dookoła...jedz do woli...ile zdołasz:)))
i ode mnie masz ziarenko*
- Oj oj kurka przyniosła Kurczakowi ziarenko...a sama...a głodna, bo literki w karmieniu pozjadała:-))))
Koko-spoko... rzuć ziarenko…niech przytyje…głodna kurka ledwie żyje…:))) i wody dwie krople…

Witaj satyryku... radosne koko i kukuryku  :))) dzięki J.W.

Lato

 1ac91b04b07339fc97d8052vt6

Wspina się
rtęć
na słupek

z nieba
ukrop się leje

lewituję w mazi żaru
potem

sama do siebie się kleję
 
mdleje
iść balkonowy

komar przysiadł i bzyczy
w słońcu topią się słowa

myśli
trzymam na smyczy...

Burzowy czardasz


 Czterdzieści dwa na termometrze

czarna chmura za winkla się skrada

liście bezszelestnie drżą

ciężkie powietrze

na pewno popada

nagle wichura zmaga się z zefirem

walczą na zrywy o miejsce pląsawic

lazur pokrywa się granatowym kirem

na niebie rozłożona siatka błyskawic

nagle syk szum huk rozdarcie

błysk strzał przeciągłe wycie

stuk świst łoskot ostre tarcie

słyszycie...

szmer plusk wyciszenie

słońca wstydliwe wyjrzenie

w deszczowej etiudzie

na przekór upałom

zaprzeczam nudzie

z czereśnią dojrzałą

na plaży z parasolem

co krople pomieści

od słońca uchroni

całą garść czereśni...

Dialg z Samem


 - Kurczak kurka?...znów te piórka...ale najlepsza poducha puchowa...taka właśnie domowa:)
jak zwykle nie masz czasu...kurko....
- Bo kurka jest pracowita...myśli zbiera...ziarnka chwyta i też przeplata...tak w środku upalnego lata...
- A kurczakowi ziarenek nie sypią...bo wypatruje hebanowych ....ślipiąt....
- O kurczę...czyżby bardzo głodne Kurczę? Heba nowych ślipiów masz tu dookoła...jedz do woli...ile zdołasz:))) i ode mnie masz ziarenko*
- Oj oj kurka przyniosła Kurczakowi ziarenko...a sama...a głodna, bo literki w karmieniu pozjadała:-))))

Koko-spoko... rzuć ziarenko…niech przytyje…głodna kurka ledwie żyje…:))) i wody dwie krople…

Witaj satyryku radosne koko i kukuryku  :))) J.W.

Komiu w drogę...temu dobre życzenia...

 Niech się otworzą zamknięci
ci co szukają…niech znajdą
zapominalskim…pamięci

chociaż z wiekiem już marną

potrzebującym pomocy
wiary tym…co jeszcze chcą wierzyć
ślepcom…niech przejrzą na oczy
a sobie
hm…

samych wspaniałych przeżyć…


Cytat

 

Przytoczę cytat ks. Jana Twardowskiego

"Jeden z moich profesorów powiedział mi kiedyś: - cokolwiek napiszesz - jedni powiedzą, że to, co napisałeś, jest dobre, inni, że takie sobie, jeszcze inni, że do niczego - i wszystkie oceny będą słuszne."

tak...bliżej Was...:)))



gdy na skrzypcach gra nadzieja
miesiącami
latami
gra pragnienia
tak na skrzypcach gra jesiennie
tak z nadzieją
tak niezmiennie
gdy nadzieja miłość spotka
to na tańce
to na walca wirowanie
miłość gra na fortepianie
gra i tańczy i szaleje
razem się z nadzieją śmieje
ja śmieję
Ty śmiejesz
ja szaleję
zaszalej - my...

z mojego zbiorku myśli zapisanych:)

z Wielkiej Litery...

 

stoję za  - myślnikiem

z zatartym silnikiem

nie ucieknę bo utykam

 nawias ) klamra } wynika

przysiądę na wielokropku...

odpocznę

% wszystko w porządku

znaku zapytania ? i wykrzyknika !

nie chcę nie czas

unikam

rozumiem % rozumiem

rzecz jasna

zawsze może być pauza -

do jasnej ciasnej afery

zacznij:

 z Wielkiej Litery...

czułości...z kopruchem

 

Natręt jeden

uczepił się i bzyczy niemiłosiernie


prawdziwą miłość okazuje

tu ukłuje

tam ukłuje

 blisko twarzy blisko ucha

 siadł na szyi ten psiajucha

ja Go prądem

ja Go sprajem

a on siadł na ustach

 czułości wyznaje

 tu malinka

  tu maaalinka

swędzi piecze

krzywa mina

może Go na litość wezmę czułymi słowami

Kopryszku kochany

nie kłuj mnie więcej

bo boli i szkodzi na serce

pomysłowa dyskretna bariera

z muślinu delikatna moskitiera

Kopruch

niby to takie małe niby takie nic

a cała czerwona nie tylko żyć

czy jest rada na Koprucha

co moich próśb nie słucha... ?