Buziaki...
Zamknęłam oczy
by otworzyć swoje serce
tak Walentynkowo…
w podzięce
kluczem własnych wrażliwości
twarz przytulam do twarzy
czuję bliskość
dwojga ust
nie mogę dać więcej
taki ten świat
cóż…
„Kochać, jak to łatwo powiedzieć.
Kochać, to nie pytać o nic.
Bo miłość jest niewiadomą,
Lecz chcę wiedzieć, czy wiary starczy mi.”

dzisiaj pachnę kwiecistym majem
uśmiechy i buziaki też rozdaję…:)))*****

Pierścień złoty...
Czy z kabały czy z tęsknoty
dzisiaj wkładam pierścień złoty
suknię długą
tę w motyle
by przypomnieć dawne chwile
las sosnowy trawa rosa
po niej pląsa nóżka bosa
promień słońca je osuszy
żar ogniska tli się w duszy
gwiazd wozami które jadą
zwiedzę
swoje Eldorado
łąk zielonych tam bez granic
czy mam dalej cię
cyganić…?
Miechy2
miechy dwa
jeden
podtrzymywał ogień
a drugi
ogniście grał
na sprawne ręce
co wtłaczały powietrze do miecha
na błanki głosy stroiki złociste
na melodie ogniste
jest moc?
żeby wpuszczała szczęście do domu…
Za...
Za miłe gesty
i spojrzenia,
za dzień z „dzień dobry”
i ”do widzenia”
za łyk nadziei,
czułą pociechę
i łzę wzruszenia
- płacę uśmiechem.
promocje…na emocje…
gniew złość furia sarkazm cynizm
bunt rozdrażnienie
wściekłość złośliwość
pogarda nienawiść wrogość lekceważenie
frustracja niepokój przerażenie
smutek niepewność
bezsilność napięcie zagrożenie
nieprzyjemność
poczucie winy strach agresja
poczucie krzywdy zakłopotanie
żal zmartwienie wstyd niechęć…
rozczarowanie
ucieczka od emocji nigdy się nie udaje
trzeba się z nimi zmierzyć
ktoś kupuje – ktoś sprzedaje
Bartoszyce
Tutaj zbiegła się młodość
niosąc serca gorące
w TPD-owskim ośrodku
tu rozśpiewał się maj
tutaj zbiegła się młodość
roześmiana jak słońce
roztańczona jak ptaki
...
dzisiaj pozostał żal
Bo tu las wtórował nam swym echem
brzmiał piosenką i uśmiechem
drzewa rytmem kołysały się posłusznie
no i tu wspomnieniem swym zostaniesz
na zielonej na polanie
wiosną zimą no i latem
myślą mową i oddechem
gdzie w oddali błękit Łyny lśni...
nie ma
nie ma już gniewu…zgrzyt się wyczerpał
nie ma już strachu…granice przebrał
nie ma już łez…oczodoły wyschły
nie ma już marzeń…wraz z grzmotem prysły
nie ma cierpienia…spowszedniało
nie ma melodii… z akordem wywiało
nie ma już słów…ugrzęzły w gardle
nie ma już wspomnień …trawią zajadle
nie ma już nieba…bramy zatrzaśnięto
nie ma znaczenia…gdy głowę ścięto
klaskanie w mlask
Nie ma za co przepraszać
czas ognisko dogaszać
co do jednej iskierki
....pożar zbyt wielki...
nic nie wiesz...zaplątany w pomyłki
kiedyś zabraknie słów nie tylko dla zmyłki
a pole widzenia...im wyżej to bardziej się zmienia
mówisz do widzenia jakiejś nieznajomej babie
co jęzorem ciąży i chlapie chlapie
o wystający język potknąć się można
są kolczyki
na języki
najpierw grzechocze a potem kąsa
wpiąć kolczyki
spiąć języki
myśli w kubeł
usta w supeł
do wora co ślina na język
szczelnie płotem zębów
by nie łopatą
klaskanie w mlask
fizyk w ryzyk
by niedorzecznie przez zimę i :) całe lato...
wiesz?
jak wiersz
tak...bliżej Was...:)))
tak...bliżej Was...:)))
gdy na skrzypcach gra nadzieja
miesiącami
latami
gra pragnienia
tak na skrzypcach gra jesiennie
tak z nadzieją
tak niezmiennie
gdy nadzieja miłość spotka
to na tańce
to na walca wirowanie
miłość gra na fortepianie
gra i tańczy i szaleje
razem się z nadzieją śmieje
ja śmieję
Ty śmiejesz
ja szaleję
zaszalej - my...
z mojego zbiorku myśli zapisanych:)
BOŻE NARODZENIE
Wesołych Świąt!
Bez zmartwień,
Z barszczem, z grzybami, z karpiem,
Z gościem, co niesie szczęście!
Czeka nań przecież miejsce.
Wesołych Świąt!
A w Święta,
Niech się snuje kolęda.
I gałązki świerkowe
Niech Wam pachną na zdrowie.
Wesołych Świąt!
A z Gwiazdką! -
Pod świeczek łuną jasną
Życzcie sobie - najwięcej:
Zwykłego, ludzkiego szczęścia
Moi Kochani życzę Wam wszystkim tego wszystkiego...
prosto z serduszka, które zaznało od Was dużo ciepła...miłości..
Dziękuję....
jesień

co wiatrem do środka skręcają
w karminach ugier
krok bliski
pozwolił na chwilę przystanąć
wiatr rozwiewa kolejne
co spadły
burgundy bardziej przywiędłe
choć gorące w odbiciu
byłam jestem
czy będę
myśli w szepcie niezmienne
biegnące fotką
po życiu
z pajęczyn utkany wątek
gorącą purpurę dał w darze
promień
co plącze włosy figlarnie
niesie na drogi początek
słowa pieczęcie
tynfa warte
jarzębinie zabrałam korale
kapliczce krzyżyk z patyków
decymą przesuwam palcami
wybieram smugę z koszyków
próśb
o przyszłe
niech rozgrzewają
w krwistej czerwieni stłoczone
w brązie złocie żółci
w gasnącej zieleni
kolorami złączone
liście
tańczące jesieni…

W skali zaskoczeń..
Niesamowity
wszędzie się wdziera
podgląda
syczy
oddech odbiera
rozkłada na drobne
co na przeszkodzie
łamie urywa
tarza się w błocie
targa włosami
we wszystkie strony
przeplata
kołtuni w dredy
mierzwi szalony
za kołnierz wcisnął
kolejne bryzgi
odgarnia poły
umizgi wślizgi
w plecy buchnął
chłód dopadł wielki
zakosił wyrwał
torebkę z ręki...
dość tych igraszek
powtarzam uparcie
dmie
tarabani
pcha się zażarcie
jak rozhulanemu
mam się przeciwstawić
by przestał swawolić
dzikie gierki uprawiać…
czas na żarcik…z feromonami…

Mieszka we mnie chochlik
licho
żeby jeszcze siedział cicho
wciąż ochotę ma na psoty
czas na żarcik
do roboty
wokół sieje feromonami
siatki rzuca z magnesami
potem już zaciera rączki
czuje ciepło
czas gorączki
drobny konflikt
sprzeczka mała
jeszcze jedna by się zdała
co to licho tak tu fika
jeszcze sprytniej od chochlika
bawi śmieszny sympatyczny
chce się wedrzeć w Twoje myśli
w domu Twym swobodę czuje
tam się pewnie ulokuje
siedzi czeka niestrudzenie
jedno małe przyzwolenie
z tobołami przywędruje
w Twojej duszy
zaparkuje…
Jak to się dzieje, że niektóre osoby,
przyciągają do siebie ludzi niczym magnes?
W kotle...słów
Jest tak spokojnie
tak cicho
błędnym wzrokiem w nicość patrzę
tylko w duszy coś się kotłuje
uparcie ze sobą
na słowa walczę…
czego dotkniesz
Niech wszystko czego dotkniesz,
stanie się pomocne w spełnieniu marzeń,
a każda najdrobniejsza czynność przybliży Cię
do bycia najszczęśliwszą i najbardziej uśmiechniętą osobą
spośród wszystkich ludzi...
Kurczak kurka
-Kurczak kurka?...znów te piórka...ale najlepsza poducha puchowa...taka właśnie domowa:) jak zwykle nie masz czasu...kurko....
- Bo kurka jest pracowita...myśli zbiera...ziarnka chwyta i też przeplata...tak w środku upalnego lata...
- A kurczakowi ziarenek nie sypią...bo wypatruje hebanowych ....ślipiąt....
- O kurczę...czyżby bardzo głodne Kurczę? Heba nowych ślipiów masz tu dookoła...jedz do woli...ile zdołasz:)))
i ode mnie masz ziarenko*
- Oj oj kurka przyniosła Kurczakowi ziarenko...a sama...a głodna, bo literki w karmieniu pozjadała:-))))
Koko-spoko... rzuć ziarenko…niech przytyje…głodna kurka ledwie żyje…:))) i wody dwie krople…
Witaj satyryku... radosne koko i kukuryku :))) dzięki J.W.
Lato
Wspina się
rtęć
na słupek
z nieba
ukrop się leje
lewituję w mazi żaru
potem
sama do siebie się kleję
mdleje
iść balkonowy
komar przysiadł i bzyczy
w słońcu topią się słowa
myśli
trzymam na smyczy...
Burzowy czardasz
Czterdzieści dwa na termometrze
czarna chmura za winkla się skrada
liście bezszelestnie drżą
ciężkie powietrze
na pewno popada
nagle wichura zmaga się z zefirem
walczą na zrywy o miejsce pląsawic
lazur pokrywa się granatowym kirem
na niebie rozłożona siatka błyskawic
nagle syk szum huk rozdarcie
błysk strzał przeciągłe wycie
stuk świst łoskot ostre tarcie
słyszycie...
szmer plusk wyciszenie
słońca wstydliwe wyjrzenie
w deszczowej etiudzie
na przekór upałom
zaprzeczam nudzie
z czereśnią dojrzałą
na plaży z parasolem
co krople pomieści
od słońca uchroni
całą garść czereśni...
Dialg z Samem
- Kurczak kurka?...znów te piórka...ale najlepsza poducha puchowa...taka właśnie domowa:)
jak zwykle nie masz czasu...kurko....
- Bo kurka jest pracowita...myśli zbiera...ziarnka chwyta i też przeplata...tak w środku upalnego lata...
- A kurczakowi ziarenek nie sypią...bo wypatruje hebanowych ....ślipiąt....
- O kurczę...czyżby bardzo głodne Kurczę? Heba nowych ślipiów masz tu dookoła...jedz do woli...ile zdołasz:))) i ode mnie masz ziarenko*
- Oj oj kurka przyniosła Kurczakowi ziarenko...a sama...a głodna, bo literki w karmieniu pozjadała:-))))
Koko-spoko... rzuć ziarenko…niech przytyje…głodna kurka ledwie żyje…:))) i wody dwie krople…
Witaj satyryku radosne koko i kukuryku :))) J.W.
Komiu w drogę...temu dobre życzenia...
Niech się otworzą zamknięci
ci co szukają…niech znajdą
zapominalskim…pamięci
chociaż z wiekiem już marną
potrzebującym pomocy
wiary tym…co jeszcze chcą wierzyć
ślepcom…niech przejrzą na oczy
a sobie
hm…
samych wspaniałych przeżyć…
Cytat
Przytoczę cytat ks. Jana Twardowskiego
"Jeden z moich profesorów powiedział mi kiedyś: - cokolwiek napiszesz - jedni powiedzą, że to, co napisałeś, jest dobre, inni, że takie sobie, jeszcze inni, że do niczego - i wszystkie oceny będą słuszne."
tak...bliżej Was...:)))
miesiącami
latami
gra pragnienia
tak na skrzypcach gra jesiennie
tak z nadzieją
tak niezmiennie
gdy nadzieja miłość spotka
to na tańce
to na walca wirowanie
miłość gra na fortepianie
gra i tańczy i szaleje
razem się z nadzieją śmieje
ja śmieję
Ty śmiejesz
ja szaleję
zaszalej - my...
z mojego zbiorku myśli zapisanych:)
z Wielkiej Litery...
stoję za - myślnikiem
z zatartym silnikiem
nie ucieknę bo utykam
nawias ) klamra } wynika
przysiądę na wielokropku...
odpocznę
% wszystko w porządku
znaku zapytania ? i wykrzyknika !
nie chcę nie czas
unikam
rozumiem % rozumiem
rzecz jasna
zawsze może być pauza -
do jasnej ciasnej afery
zacznij:
z Wielkiej Litery...
czułości...z kopruchem
uczepił się i bzyczy niemiłosiernie
prawdziwą miłość okazuje
tu ukłuje
tam ukłuje
blisko twarzy blisko ucha
siadł na szyi ten psiajucha
ja Go prądem
ja Go sprajem
a on siadł na ustach
czułości wyznaje
tu malinka
tu maaalinka
swędzi piecze
krzywa mina
może Go na litość wezmę czułymi słowami
Kopryszku kochany
nie kłuj mnie więcej
bo boli i szkodzi na serce
pomysłowa dyskretna bariera
z muślinu delikatna moskitiera
Kopruch
niby to takie małe niby takie nic
a cała czerwona nie tylko żyć
czy jest rada na Koprucha
co moich próśb nie słucha... ?
Smyczek przeciągnął się kalafonią
przy boku F się ułożył
gdy struny naciągnęły fonią
rozluźnił włosięta
sen go morzył
włosiem owinął ślimak
ziewnął niedbale
wiec na kołki zachcianki powbijał
muskając gryf opieszale
ooo…wygięła się szyja
trącił strunociąg brzdękiem
duszę na podbródku ulokował
by nie zerwać E struny z jękiem
solową
noc dedykował…
w związku z obowiązku
z kulturą
dojrzale
takie życie
zasnęli w skórzanym futerale
w zielonym aksamicie
wiekową politurą pokryci
artystycznie zżyci…
Hej, Mazury, jakie cudne
Błękit jeziora dokoła,
A tam w oddali gdzieś las
Słońce i przestrzeń nas woła
Tutaj więc spędź wolny czas.
Hej, Mazury, jakie cudne
Gdzie jest taki drugi kraj
Tu zapomnisz chwile trudne
Tu przeżyjesz życia maj.
Do namiotu od ogniska
Trzeba wracać, pora, czas
Już nadchodzi nocka bliska
Hej, Mazury, witam was.
Harcerz z harcerką ze wzgórza
Patrzą na las w głębi wód
Słońce się w taflach zanurza
Nadchodzi zmierzch, powiał chłód.
Hej, Mazury, jakie cudne...
Piękna jest nasza kraina
domki bielutkie jak śnieg
A nad jeziorem dziewczyna
Chciałbyś z nią przeżyć choć wiek...?
matura
znowu zakwitły kasztany
maj nowe obrazy maluje
niby jesteśmy tacy sami
myśli ku maturze kieruje
fascynacja książką
lekcją
odpowiedź trudna bądź udana
nauka to trwanie po wieczność
a dojrzałość jak przygotowana
o dobrych tematach pomarzyć
ławka czwarta
rząd trzeci
mózgu zawartość jak zważyć
gdy wiedzą wypadało zaświecić
maturę
wspominam z dreszczykiem
ściągi w bielizny zakamarkach
skorzystanie wielkim ryzykiem
nie ściągaj!
ktoś położył rękę na barkach…
potem
ciekawość klarowała nowe cele
dążność do tego co nie znane
domowym ogniskiem
papierem
i nigdy nie wiem
co mam w życiu pisane…
Majowy upał...











.jpg)
