W czerwień maków
w biel jaśminów
w błękit chabrów i w kąkole
może
w morze żyta wolę
w morski piasek
w blask bursztynu
na truskawki na poziomki
z krzaka
w stokrotki w mlecze w łąki
na bosaka
z warkoczem rozczesanym
z rozpiętym na ustach uśmiechem
nocy moja
grająca echem
tyś najpiękniejsza bo czerwcowa
najjaśniejsza księżycowa
najdłuższe dni w roku
jaśminowe
pełne uroku
liczę kuknięcia w lesie
ochrypła kukułka
co wróży…co przyniesie
dzisiaj żadnych ważkich spraw
łąka rzeka albo staw…










