
co wiatrem do środka skręcają
w karminach ugier
krok bliski
pozwolił na chwilę przystanąć
wiatr rozwiewa kolejne
co spadły
burgundy bardziej przywiędłe
choć gorące w odbiciu
byłam jestem
czy będę
myśli w szepcie niezmienne
biegnące fotką
po życiu
z pajęczyn utkany wątek
gorącą purpurę dał w darze
promień
co plącze włosy figlarnie
niesie na drogi początek
słowa pieczęcie
tynfa warte
jarzębinie zabrałam korale
kapliczce krzyżyk z patyków
decymą przesuwam palcami
wybieram smugę z koszyków
próśb
o przyszłe
niech rozgrzewają
w krwistej czerwieni stłoczone
w brązie złocie żółci
w gasnącej zieleni
kolorami złączone
liście
tańczące jesieni…










.jpg)









