Kolekcja ulotnych chwil

wierszem... prozą...

całą noc, za taki szmal?

 

 

Grajku przydrożny

co smyczkiem pomykasz to w górę to w dół

 rozwieszasz tęsknoty w sopranowym głosie

swe oczęta przymykasz rzęsami na wpół

łaskocząc struny gdy je smerasz włosiem

wirtuozie ulicy

co wydobywasz dźwięki ze strun i z serc

drgań lśniących srebrem mżących złotem

żywicą bursztynu się sypią by po nich biec

tam wysoko do chmur i wracać s powrotem

grajże artysto graj

brzegi łez tęsknoty nutami porozwieszaj

dźwiękami cichszymi niż błogostanu lęk 

lekkością piór utęsknioną duszę pocieszaj

wyrywając skrzypicom tkliwością swój jęk

 graj mi mój skrzypku graj

brzmieniem opowiadaj o uczuciach i radości

o zakątkach  uroczych zwanych ziemski raj

gdzie nie ma biedy smutku i nie ma zazdrości…

***

„Ile pan dostaje, panie grajek
i całą noc, za taki szmal?”

at marca 14, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

co plącze serca

 

W chochlikach myśli

w złotych skierkach

w poświacie nocy w brzasku dnia

wyryta radość  na papierkach

co linią melodyczną gna

w palcach drżeniu

w zmarszczkach fal

w odwrocie czasu w żądzy słowa

niech Ci nie będzie nigdy żal

co plącze serca

serca dwa…i serc mowa…

at marca 09, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Alina

 Tak to jest z tymi myślami
bije się z nimi na wnioski i racje
przegrywam ze struną szarpaną
stoczyły się w przepaść ambicje
kolejna jesień zza okna smera
tylko nadzieja jak bumerang...

at marca 03, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Wena ?

 


Minęłam ją

widziałam jak szła

nie zwróciła na mnie większej uwagi

nawet przyspieszyła kroku

wsiadła w samochód byle jaki

nawet mi nie powiedziała do widzenia

a niby przyjaciółką była

moja Wena

a wierność mi przyrzekała

że nie opuści mnie nigdy

w smutku i radości

zawsze mnie ugości

że zawsze razem

w dni deszczowe i słoneczne

że tylko z Nią będzie bajecznie

ale odjechała

opuściła

i Jej nie ma

więc daję ogłoszenie

może kto widział moją przyjaciółkę

Wenę

niech ją tu zaraz przyprowadzi

na krześle posadzi

a ja z Nią porozmawiam

bo być przyjacielem to wielka sprawa

przecie wiesz że bez Niej jak bez ręki

i jak mam układać nowe piosenki

nagle prysły

najlepsze pomysły

jak ją poznać chyba wiecie

poinformujcie

gdy odnajdziecie…


at lutego 05, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

złapałam zajączysko…ale nie przytuliłam…

 Wyrwana z serca Czarownicy 

melodia pomaga…

chociaż dzisiaj byłam łamaga…

bo ślisko…

 i złapałam zajączysko                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          

ale nie przytuliłam

był sprytniejszy

mimo…że mniejszy:)


 

at lutego 03, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

czko…z Tikiem…

  Oczko z okiem się spotkało
tak nierówno tak mrugało
z przymrużeniem
jakiś zez
co jest prawdą
czy już wiesz

a ja nie wiem

chcąc je spotkać po raz drugi
się zacięło
na czas długi
jakby tego było mało
też w rajstopach tak leciało
i w pierścionku
z pawim  oczkiem
świeci
pływa
w oczku wodnym

ryba w sieci
w talii kart
oczek tyle

jakiś żart
zwyczaje
kolej moja

 ja rozdaje
hebanowa dama z królem
jeszcze z Tikiem oczek siedem
gra z waletem
oczko w górę

 jest
21
 
może lepiej układać Pasjanse
i nie rzucać życiem o stół

machniom ?
wygrana pół na pół…?

at stycznia 20, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

minus dwanaście

 

Chodnik przykryty białym dywanem

myśli jak drzewa zamarzły w bezruchu

minus dwanaście o szóstej nad ranem

chrzęst pod nogami melodyjnie w uchu

niesamowicie piękny zimowy poranek

dzisiaj tyle białego puchu napadało…

stoję w miejscu co zwie się przystanek

ileż ciekawych ludzi wsiadło wysiadało

wiatr mroźną myślą gna przez miasto

od czubka głowy aż po same pięty

by cieplej było… układam je ciasno

na światłach życia prostuję zakręty

darmowe podmiejskie to nie fantazja

iskrząca szadź zawieszona na płotach

stuknąć w klawisze doskonała okazja

przypomnieć o upadkach i wzlotach…

at stycznia 12, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

xKEMALx – Barbara Zdunk [Official Music Video]

at stycznia 06, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

365 dni

 

Brawurowym krokiem wszedł

przywitał się buziakiem

Rozsiadł się na tronie wnet

26

jego znakiem

niezrozumiale do ucha szepnął coś

czyżby nowe pomysły zamiary plany

oby miał ambitniejsze

ten Nowy Ktoś

za najlepszy był uznany…

wtedy pukaj do moich drzwi

i dostarczaj energii na 365 dni…

at stycznia 05, 2026 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Niech dzisiaj roztańczą się serca

 

Niech dzisiaj roztańczą się serca

i płyną falami Dunaju

niech dusza nie skopi dziś miejsca

noworoczne życzenia w zwyczaju

Niech uśmiech na ustach zdwojony

w serpentyny się wplącze

niech głos ożywi melodyjne tony

i uruchomi telełącze

Niech nie braknie Ci animuszu

niech szampan nabierze  mocy

zabłyśnie

magiczna

bez retuszu

w objęciach sylwestrowej  nocy…

 

zaczynam odliczać…

dziesięć…dziewięć…dwa…


tu buziaki…

at grudnia 31, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

po falbany koral jędrny…

 

wyszłam

nocą ciemną jak atrament 

po kolczyki złotych planet

po gwiazdeczki

na sukienki

co wpadały wprost do ręki

po cekiny te błyszczące

w chuście nieba się iskrzące

po orbicie szłam daleko

po księżyca łuny echo

po trzewiczki atłasowe

po chmur gęstych warstw koronę

po komety warkocz świetlny

po falbany koral jędrny

po ranną rosę o świcie

po nici nocne

co szyją życiem

uszyję

ubiorę

przejrzę się w lustra wodzie

ooo?

 ulegam współczesnej modzie…

at grudnia 17, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

głami kłująca…żywicą pachnąca

 

Może masz trochę czasu
i przyniesiesz mi z lasu

choinkę

taką żywą pachnącą
jak brodą 

szpilkami kolącą

a na każdej szpileczce
zawieś Twojego zapachu więcej i więcej
na choinki szczycie
umieść cieplutkie uczucie
i zaczarowane słowa porozwieszaj
śniegowe gwiazdeczki tu
i tam poumieszczaj

zamiast bombek
miłości srebrne drżące perełki
księżyc nadziei niech będzie ogromny

wielki

na dolnej zielonej gałązce
przypnij
swoje serduszko płonące
drzewko niech będzie przyozdobione

złotymi gwiazdkami z nieba

takiej choinki mi właśnie potrzeba…

świerk niech otuli wiatrem grana kolęda
wtedy będą najprawdziwsze

Święta…

at grudnia 14, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Świąteczny nastrój

 Świąteczny nastrój ze snu się zbudził
dotyka wsie miasta sklepy

i serca ludzi
gdy zmierzch zapada a niebo szarzeje
lampkami oświetlone parkowe aleje
a spacer nimi to sama przyjemność
czas przedświąteczny
to taka odmienność
w zakupach
w upominkach
w myśleniu

każdy rozmawia o bliskim narodzeniu
mienią się smukłe świerki zielenią aksamitów
dzwonki bombki łańcuchy
przeróżnych kolorów
świąteczną atmosferę garściami się znosi
biednemu daję na szczęście
srebrnozłoty grosik
niech porządki świąteczne nikogo nie złoszczą
przytulnie tak będzie spotkać się z miłością…


at grudnia 13, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Rozsiadła się

 

Tak cicho rozsiadła się lampa na blacie

mrugając duma 

w niebieskiej poświacie

czy zima pobiegnie wiosennymi ścieżkami

czy powieje chmurką i rzuci śnieżkami

czy się z wiosną witać będzie świątecznie

jakim obrusem przykryje ostatecznie

 igły zielone oblecze w  łańcuchów ogony

ustami wymówi niech będzie spełniony

nie jest osamotniona w swym rozmyślaniu

towarzyszę jej pakując kosz liści 

ku wysłaniu

by radości nie było końca

 

at grudnia 12, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

dialog

 

- Kurczak kurka?...znów te piórka...ale najlepsza poducha puchowa...taka właśnie domowa:)
jak zwykle nie masz czasu...kurko....
- Bo kurka jest pracowita...myśli zbiera...ziarnka chwyta i też przeplata...tak w środku upalnego lata...
- A kurczakowi ziarenek nie sypią...bo wypatruje hebanowych ....ślipiąt....
- O kurczę...czyżby bardzo głody kurczak?:) heba nowych ślipiów masz tu dookoła...jedz do woli...ile zdołasz:))) i ode mnie masz ziarenko*
- Oj oj kurka przyniosła Kurczakowi ziarenko...a sam...a...a głodna, bo literki w karmieniu pozjadała:-))))

Śmiech to zdrowie...kto to powie...

spójrz do lustra...krzywe usta...

i tak sobie powiem skrycie...

uśmiech w lustrze twoim życiem...

at listopada 26, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Tyle chwil ciepłych

 Scenariusz bogaty

wyposażony we wspomnienia

i kwiaty

w dłoni uściski

daleki świat

a dla mnie serdeczny

i taki bliski 

 

 

 

 

  

at listopada 26, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

z początkiem jesieni…bądź…

 

Jesień w kolorach wesoła

  liście czerwone jak miłość

  dojrzała

  upragniona

  popielate  kolory  chmur na niebie

a ja szukam Ciebie

  ubrałam Cię we wzory

jesienne kolory

bursztynowe liście

 i listy tak uroczyście piszę

do Ciebie

tak  ponadczasowo

tak myślę o Tobie kolorowo

jesienny mój panie

gdzież słowa jak skarby

            w uśmiechach dalekich z płochliwością sarny

            w miarowym lekkim oddechu – uniesieniu

            pomalowanym wzorem – roztargnieniu

  szukam Ciebie w listowiu

  szukam Ciebie w jesieni

  w bezmiarze zapachów

  w płatkach jesiennych kwiatów

  babiego lata nić ciągnie w stronę świata

  Twoich ust

 oczu…

  szukam w blasku ostatnich dni lata

gdzie się ukryłeś

zagrzebałeś

przecież z początkiem jesieni

tu przyjść musiałeś…

nick

 nikt…

at listopada 08, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

💞 Dlaczego właśnie ta piosenka łamie serca? – 🎶„Przebacz mi”

at października 29, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Million de Roses par l' Orchestre Dominique Moisan

at października 27, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

liście jak listy

  Czytam listy
w kształcie serc

                                           liście
by po nich biec

kolorami brązu i żółci oczywiście
że mgliście
że jesień pełną gębą donosisz
by wichury nie łamały prosisz

 każdy list inny kolor przybiera
w czerwieni są ukryte marzenia
 złocieniem się śmiejesz

                                kolorem
zielonym wiara 

w kropelkach mgły

                      bursztynowym  wzorem

 jesienna nostalgia choć pasma miodowe 
w dżdżystej zadumie

                                    uniesienia nowe
                                                                                                                                                 
z wiatrem unoszą się w górę to w dół
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                      tu słowo rozerwane

                                a tu tylko pół 

w domysłach drżąc słowa szeleszczą

oczy moje pieszczą słowem
przemijanie

prosząc o jeszcze jeden taniec...

at października 09, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Jesień

 

Jak nie kochać jesieni
jej lata babiego
liści z wiatrem
tańczących
w rytm deszczu drobnego

jak nie kochać kolorów
purpurowych
żółtych i złotych
porannej mgły co tuli serca
w ramionach tęsknoty

jak nie kochać szarugi
zatroskanej deszczem
i bieli chryzantem
i tych
co piszą wiersze…?

at września 29, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Czuje...że się buntuje

 No kto mi iść dziś każe
do fryzjera
 by  włosy skrócić do skóry niemal
wpiąć dwa kolczyki w lewe kolano
i uspakajać rejwach za ścianą
śmieci wyrzucić
okna otwierać
zamykać drzwi
no kto mi to każe

Ty?
może Ty?

a kiedy braknie dokupić chleba
w biedzie wyciągać ręce do nieba
dmuchać na wrzątek

witam
powiedzieć tak na początek
chuchać na zimne
buty zakładać
z drugim człowiekiem życie układać
dzielić na dwoje
no i po łapach brać jak za swoje


ciągle powtarzać że kocham szczerze
czy udowadniać wierzę nie wierzę
grzecznie wyrażać się też przy dziecku
poranną kawę pić po turecku
rozsądnie biegać za letnią modą
nie opowiadać kawałów z brodą
jeździć na oklep na białym koniu
nie pić gorzały
palić tytoniu
nie grać w pokera
czy pić zimnego
no kto mi każe

kto i dlaczego?

at września 17, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Promieniem

 

Kilka pociągnięć promieniem słonecznym
namaluję realnie Twój obraz bajeczny
zwiewne barwy Ci nanoszę
smyram muskam
tęczą po nosie
zaokrąglam łuki brwiowe
czernią diamentu dotykam

gotowe

nagłymi smagnięciami rozrzucam dwie gwiazdy
to Twoje oczy
dostrzeże je każdy

dodaję wody krynicznej
przejrzeć się można
udały mi się
śliczne

a teraz parasol rzęs
co faluje wachlarzem
każde mrugnięcie
dyryguje malarzem
więc
makowym płatkiem maluję Twe usta
dodam blasku księżyca
szczyptę aromatu dojrzałych czereśni

uśmiechem rozweselam
niech gości
niech pieści…

we włosy wplatam
zapach upalnego lata
woń rozpylonych ziół i siana
pachnie łąka włosów
kwiatami przybrana

tu rozrzucę migających gwiazd całe niebo
utrwalę
spryskam deszczem

wspaniale

jeszcze
delikatnie ożywię kontury
teraz powieszę w pokoju…

tylko nie wiem…w którym ?

at sierpnia 28, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

 

Spadam

z bolesnym hukiem na płaszczyznę

połamanej rzeczywistości

lewitując w niemożności 

złudnych marzeń, staczam się

w przepaść bez dna

bo poczerniałe myśli

odebrały mi wolę walki…

W karłowatą noc

umysł przykryłam baldachimem rzęs

połykając rząd literek

zamieniając je w milczenie

zagłuszające oddech…

Odgarniasz włosy z mojej twarzy?…

 

 

 

at sierpnia 22, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Myśl





Czasami myśl staje się modlitwą, 

westchnienie - wspomnieniem...

Dla tych, 

o których nie pamiętam, 

za tych, 

o których nie wiem.

at sierpnia 19, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Nutką złotą

 


Jestem wielką ciszą…która trwa dookoła

dźwięcznym głosem…który szeptem krzyczy i woła

szeptem…

który wplatał się w Twoje myśli

i słowem ciepłym…które dziś Ci się przyśni

oddechem…

który czujesz blisko ucha

pisanym wyrazem…

który czytasz i słuchasz

oczami…

które biegną za Tobą spojrzeniem

muzyką…

której  nie odpowiadasz milczeniem

tęsknotą

co do Ciebie biegnie nutką złotą 

Twoim sumieniem

jestem…

 a może mnie nie ma…

tak dusza śpiewa

śpiewa

at sierpnia 15, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

czułości...z kopruchem



 uczepił się i bzyczy niemiłosiernie

prawdziwą miłość okazuje

tu ukłuje

tam ukłuje

 blisko twarzy blisko ucha

 siadł na szyi ten psiajucha

ja Go prądem

ja Go sprajem

a on siadł na ustach

 czułości wyznaje

 tu malinka

  tu maaalinka

swędzi piecze

krzywa mina

może Go na litość wezmę czułymi słowami

Kopryszku kochany

nie kłuj mnie więcej

bo boli i szkodzi na serce

pomysłowa dyskretna bariera

z muślinu delikatna moskitiera

Kopruch

niby to takie małe niby takie nic

a cała czerwona nie tylko żyć

czy jest rada na Koprucha

gdy moich próśb nie słucha....   




at sierpnia 10, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

myśli w kubeł…usta w supeł….

 Nasiąkanie żartem wytrąca powagę
z powagą odchodzi wiarygodność
jęzorem wrzucone słowa na wagę
w nieograniczoną żartów płodność

co na języku ciąży
ze śliną spłynie
czy z buntem spadnie w geście veta
w kompleksy wpadnie
ubieli w młynie
zawiśnie w próżni
zuchwała podnieta

o wystający język potknąć się można
są kolczyki
na  języki
najpierw grzechocze a potem kąsa
wpiąć kolczyki
spiąć języki
myśli w kubeł
usta w supeł

do wora co ślina na język
szczelnie płotem zębów
by nie łopatą
klaskanie w mlask
fizyk w ryzyk
niedorzecznie przez całe lato

językiem powoli filetuję czereśnie
twarde krągłości między palce
na żart
na powagę
czy czas czy za wcześnie

pstryk w oko…! kląsknęło walcem…

at lipca 19, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

BURZA

 

Burzowe chmury

horyzont zygzakami

napina myśli…

za błyskiem błyska

grzmot za grzmotem wielki huk

boję się brak nóg…

 trzaska o szyby

lipcowy mróz w granulkach

jak  w serce kulka…

at lipca 15, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Muzyka

 

Muzyka mnie ogarnia

 jak morze

i wiedzie ku mojej przystani

wśród  nocnych gwiazd korali

z drobniuteńkich opali 

pod stropem mgły aksamitu

 Twojego dotyku

pędzi pełne uczuć przestworze

na pełne morze 

 i tnę taflę wody równinę

rozpinam żagiel i płynę

 włosy na bok wiatrem odrzucone

 niby płótno żaglowe

a potem

 na grzbiety fal się wdzieram

usta otwieram

 a noc perłową zasłonę

rzuca na moją głowę

i czuję jak płynę do portu a na kursie

  namiętnie granie strun w moim pulsie

takt w takt

to przychylny wiatr…

muzykę serca okrętu

wśród radości odmętów 

kropelki wody i słońce

wtórują radośnie 

kołyszą

cudowną ciszą

a ta cisza na morzu pustym

 jest mej radości lustrem…

odbicie…

od brzegu…

do Ciebie płynę człowieku… 

at lipca 13, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

 W czerwień maków
 w biel jaśminów
w błękit chabrów i w kąkole

może
w morze żyta wolę

 w morski piasek
 w blask bursztynu
na truskawki na poziomki
 z krzaka
w stokrotki w mlecze w łąki
na bosaka
z warkoczem rozczesanym
z rozpiętym na ustach uśmiechem
nocy moja
grająca echem
tyś najpiękniejsza bo czerwcowa
 najjaśniejsza księżycowa
najdłuższe dni w roku
jaśminowe
pełne uroku
 liczę kuknięcia w lesie
 ochrypła kukułka
co wróży…co przyniesie

dzisiaj żadnych ważkich spraw
łąka rzeka albo staw…

at czerwca 23, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

a Ty mnie odnajdziesz…

 

Spowiadam się światu
z mojej bezwstydności
z brzemiennych beztęsknot
swoich naiwności
z myśli frezowanych wspomnieniem bezdechu
z ust co grzeszą słowem
z płaczu i ze śmiechu
z zauroczeń tsunami biegnących w próżności
z tańca przybranego w suknię z niewinności
spowiadam się łące
 przybranej kwiatami
z błądzenia po nocy usianej gwiazdami
spowiadam się gwiazdom
z pokus dzikich ciała
a ja bym świetlistą gwiazdeczkę wybrała
na widocznym miejscu
wpięła ją we włosy
a Ty mnie odnajdziesz pośród czerni nocy
Boże…
niech rozum dla myśli nie będzie więzieniem
 spowiedź to wywóz rupieci
duszy oczyszczenie…
at czerwca 06, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Pachnę majem

 

Zamknęłam hebanowe oczy

by otworzyć swoje serce

tak walentynkowo…

w podzięce

kluczem własnych wrażliwości

twarz przytulam do twarzy

 czuję bliskość

dwojga ust

nie mogę dać więcej

taki ten świat

cóż…

„Kochać, jak to łatwo powiedzieć.

 Kochać, to nie pytać o nic.

Bo miłość jest niewiadomą,

 Lecz chcę wiedzieć, czy wiary starczy mi.”

  

dzisiaj pachnę kwiecistym majem

uśmiechy i buziaki też rozdaję…:)))*****

at maja 17, 2025 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Łączna liczba wyświetleń

Powered By Blogger

O mnie

Moje zdjęcie
IgaOwska
Poland
...Tworzenie jest dla mnie odskocznią od dnia codziennego, odbywam wciąż podróże w głąb mojej wyobraźni.... Daje mi to radość i satysfakcję.... Ciągle się uczę czegoś nowego, ciągle odkrywam i ciągle mi mało... Zapraszam
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum bloga

  • maja 2026 (1)
  • kwietnia 2026 (4)
  • marca 2026 (4)
  • lutego 2026 (2)
  • stycznia 2026 (4)
  • grudnia 2025 (5)
  • listopada 2025 (3)
  • października 2025 (3)
  • września 2025 (2)
  • sierpnia 2025 (5)
  • lipca 2025 (3)
  • czerwca 2025 (2)
  • maja 2025 (4)
  • kwietnia 2025 (6)
  • marca 2025 (5)
  • lutego 2025 (7)
  • stycznia 2025 (6)
  • grudnia 2024 (2)
  • listopada 2024 (2)
  • października 2024 (2)
  • września 2024 (5)
  • sierpnia 2024 (4)
  • lipca 2024 (2)
  • czerwca 2024 (2)
  • maja 2024 (4)
  • kwietnia 2024 (4)
  • marca 2024 (8)
  • lutego 2024 (6)
  • stycznia 2024 (4)
  • grudnia 2023 (11)
  • listopada 2023 (4)
  • października 2023 (5)
  • września 2023 (2)
  • sierpnia 2023 (2)
  • lipca 2023 (2)
  • czerwca 2023 (2)
  • maja 2023 (6)
  • kwietnia 2023 (3)
  • marca 2023 (3)
  • stycznia 2023 (1)
  • grudnia 2022 (10)
  • sierpnia 2022 (1)
  • lutego 2022 (1)
  • stycznia 2022 (3)
  • maja 2021 (2)
  • kwietnia 2021 (1)
  • marca 2021 (2)
  • lutego 2021 (1)
  • stycznia 2021 (2)
  • grudnia 2020 (7)
  • listopada 2020 (10)
  • października 2020 (3)

Obserwuję blogi

  • Kaprys JoAnny czyli Rozgardiasz po Wierszach

Szukaj na tym blogu

róża

róża

Obserwatorzy


sercem

Życzę...

Życzę...

Myśl...

Myśl...

za

za
zapraszam

Cytat

,,Poezja jest pla...pla... plagiatem myśli ,,
Emil Zegadłowicz

Grafika tlipany

Grafika tlipany
uczę się tworzć nowe obrazy

Soczyste czereśnie

Soczyste czereśnie

Wisła

Wisła
w Ustroniu

Jak się masz kochanie...?

Jak się masz kochanie...?
*Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie." — Paulo Coelho

Miejsca

Miejsca
znane... niebo z moich stron

Dobranoc...

Dobranoc...

Zgłoś nadużycie

Translate

Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.